poniedziałek, 21 listopada 2011

dance with me

Tak po prostu. Bo taniec dziś jest wszystkim, co mam. Muzyka połączona z wyrażaniem siebie poprzez własne, naturalne ruchy, które tak trudno jest odczytać. Indywidualne namiętności, odczuwane z każdym krokiem na drewnianym parkiecie. Ciało uczy mnie czerpania radości z własnego istnienia. Zawsze szczerej, postępowej, szalonej, wyraźnej radości, która niesie szczęście. To jest ten moment, gdy znikają wszystkie zmartwienia i po prostu płynę w parze z moim wyobrażeniem lepszego jutra.

Nie mogę się już doczekać trzeciego grudnia, suknia czeka na swój debiut :)

"Focus on yourself, girl. Don't let the world around confuse you. 
Don't let them destroy your dreams, don't let them to take your 
hope away. Keep your heart close, take care of your soul. 
They will be grateful, you will be happy." 


"Tak, znam ten typ: kabaretki, lufka, bletki, krótka grzywka,
Zna każdy band, ciągle gada, dużo pije, nie jest brzydka, (...)
Zna każdy kąt tego miasta, kluby, miejsca, jest na wkręcie,
MA W SOBIE COŚ, CZEGO BRAK DZIEWCZYNOM W SZPILKACH I W SUKIENCE."
<3



Z okazji Dnia Życzliwości:
"Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz