otoz to. pierwszy raz pisze notke na blogu przez telefon. smieszne uczucie, jakbym pisala smsa.
popracowalam, pojechalam, przetluklam sie pociagiem, chociaz bylo calkiem sympatycznie, pierwsza polowe drogi przegadalam przez telefon z ola, druga polowe drogi przegadalam przez telefon z aga. do tego na przeciwko jechala pani ze swoim kilkuletnim synkiem, ktory robil smieszne glupie miny.
wczoraj wieczorem napisalam list. chociaz mysle, ze jeszcze go nie dokonczylam. wszystko w swoim czasie. to list o uczuciach, adresowany do mojej A KROPKA
dzisiaj wieczorem bede czytac ksiazke, pierwszy raz od dwoch miesiecy. bardzo jestem rada na ta okolicznosc.
kocham swoj ksiezniczkowy rozowy pokoj z wielka twarza merlin monrou!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz