czwartek, 10 maja 2012

iamsterdam

juz jutro powrot. mialam ochote zostac tam do konca swiata. gdzie piekne uliczki, miliony rowerow, muzyka na zywo, kolorowe wystawy sklepow. miasto jak kazde inne? tylko pozornie. atmosfera tu bardziej przyjazna, niz gdziekolwiek indziej a i powietrze pachnie inaczej........

tak, jestem w amsterdamie. nie mogac sobie wybaczyc, ze nie zawitalam do ani jednego coffee shopu, rekompensowalam to sobie wypijajac dwa srednie heinekeny. od razu przyszlo mi na mysl, jak bardzo chcialabym pojechac w tym roku na openera i plakac sie chce, ale nie dam rady. nie w tym roku zobacze na zywo moich kochanych the xx i nie w tym roku zaspiewam "no, you girls never know" razem z franz ferdinand. ale kiedys na pewno. na pewno!

zakochalam sie dwiescie dwa razy, kilka kobiet, kilku mezczyzn, kot, drzewa, smaki. lodzie, mosty, kostka na deptakach i buty na wystawach. podjelam kilka bardzo smacznych decyzji i mam teraz kupe wyrzutow sumienia, ale zaraz pojde spac i o nich zapomne na zawsze.

on air: miloopa- beautiful.

1 komentarz:

  1. Mam nadzieję,że zrobiłaś jakieś zdjęcia...
    Masz rację,powietrze zawsze inaczej pachnie...
    Przypominam:
    http://www.youtube.com/watch?v=OyIeeFjctbI
    :*

    OdpowiedzUsuń