środa, 18 lipca 2012

same

"Był jak sukienka, która zupełnie na ciebie nie pasuje, ale przymierzasz, bo akurat leży pod ręką."





I niech mi ktoś spróbuje powiedzieć, że faceci nie są WSZYSCY TACY SAMI. Daj mi jeden wyjątek, a do końca życia będę Ci prasowała spodnie.
Jeśli dla was powiedzmy dwa miesiące "starań" (czyt. pisania smsów, ewentualnie kilkugodzinnych konwersacji na czacie) to zbyt wielki wysiłek, aby móc to kontynuować, to jesteście cipy, nie faceci. Bo nie wszystkie kobiety są dostępne na pstryknięcie palcami. Bo niektóre stawiają poprzeczkę wyżej niż linia majtek i trzymają dystans większy, niż między dwoma krzesłami w kinie.

NIE JESTEM JAK WŁĄCZNIK ŚWIATŁA
ANI JAK TELEWIZOR
ŻE MNIE MOŻNA PRZESTAWIĆ
Z MINUTY NA MINUTĘ
NA INNY KANAŁ
PRZYKRO MI

I jeśli cię to przerasta, to żegnam już teraz.








"Co mnie nie zabije, zapewne uczyni mnie oziębłą suką. No cóż."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz