zima w środku lata
czarną herbatę odstawiam na bok, przekonana, że zawsze idzie ona w parze z kwaśną cytryną, przecież nie słodzę
zieloną piję trzy razy dziennie, uparcie; zobaczymy, co z tego wyniknie
mając na myśli tak dużo, dużo słów, strach jest bardzo niewygodnym kompanem
myślę sobie, czy jest sens przechodzić to jeszcze raz w ten sam sposób, przecież wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że skończy się jak ostatnio- pod kocem z paczką chusteczek
zmęczenie daje popalić, idę się poprzyzwyczajać, dobranoc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz