wtorek, 2 października 2012

Co tu dużo mówić- bardzo kiepsko znoszę porażki. Życie nie zachwyca w ostatnim czasie panny Ch. Kartony, perfumy, łzy i kilka książek. Pewne decyzje dobrze wpływają na obecny stan rzeczy. Trochę słodkości nie zaszkodzi, ale jestem coraz bardziej niecierpliwa, podejrzliwa i patrzę na ludzkie zachowania z przymrużeniem oka, słucham słów jak przez filtr. Rzeczywistość doświadcza każdego dnia. Dziś ucieknie ci tramwaj, zmokniesz na deszczu, jutro ktoś wyzna ci miłość, a za tydzień zdechnie ci chomik. Takie życie.

krakowskie
salony

1 komentarz:

  1. Nasz kraków...
    Dawno u Ciebie nie byłam. Nie będę przepraszać,bo wiem,że to Cię wkurza .:)
    Napisałam coś o Tobie dzisiaj na moim blogu :*

    OdpowiedzUsuń