sobota, 8 grudnia 2012

out of mems

Jestem z siebie troszeczkę dumna. Po skatowaniu się herbatą o smaku pieczonego jabłka z miodem, jednoznacznie kojarzącą się muzyką i całą masą ckliwych smsów, które siedziały w pamięci obu moich telefonów, śmiało stwierdziłam "adios, dręczące wspomnienia: usuń- cały wątek- ok". Herbata wypita, natomiast marzenia jeszcze przez chwilę zostają w mojej głowie, nie wypuszczam ich na razie, a nóż...

Zbieram pranie, czego tak strasznie nie lubię. Zrobię porządek, może to pomoże mi lepiej spać. Wykąpię się w wanilii i lawendzie, może to uchroni mnie przed tymi chorymi snami, które mnie ostatnio nawiedzają.
pamiętam, wtedy wlewając w siebie pyszne
toffee nut
wylałam wszystko inne
było przemiło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz